Podlewanie

Nadmiar wody jest główną przyczyną ginięcia kaktusów (nawet u najbardziej doświadczonych kaktusiarzy). Dorosłe rośliny, nawet przy stosunkowo wysokiej temperaturze zimowania doskonale obywają się całkowicie bez wody. Ja swoich roślin nie podlewam od końca października do marca/kwietnia w zależności od pogody, od gatunku - niektóre (np. Echinopsis) dopiero po wykształceniu dużych pąków. Jeżeli rośliny są mniejsze można niewielką ilością wody zwilżyć ziemię powiedzmy raz w miesiącu.

UWAGA: zalecenia te nie stosują się do sukulentów - uważanych przez początkujących kaktusiarzy za kaktusy. Tu niewielkie ilości wody potrzebne są przez całą zimę.

Niebezpiecznym okresem dla kaktusów na parapecie jest wiosna, gdy po okresie ciepłej pogody (podlewamy rośliny obficiej) przychodzi ochłodzenie połączone z wyłączeniem ogrzewania. Wiosną najlepiej rozpocząć od spryskiwania otoczenia roślin ciepłą (a nawet gorącą) wodą i ograniczonych dawek wody. Latem należy postawić na intuicję, im słońca jest więcej, temperatura wyższa, lepszy wzrost, mniejsze doniczki i lepiej przepuszczalna gleba podlewamy częściej. W okresie spoczynku, przy niskich temperaturach i pochmurnej pogodzie ograniczamy podlewanie.

Podlewamy raczej rzadko ale obficie - dopiero po całkowitym (nie tylko powierzchniowym) przesuszeniu podłoża. Przy niedostatecznym podlewaniu może ucierpieć wzrost (czasem kwitnienie). Nadmiar wody z reguły kończy się gniciem korzeni i utratą roślin. Gdybym koniecznie musiał określić jak często podlewać kaktusy podałbym termin co 1-2 tygodnie.